Widzę martwe drzewo z toczącym je grzybem,
próchniejące wszędzie w każdym jego punkcie,
oblepione robakami i przeróżnym ścierwem,
gnije z wewnątrz i z zewnątrz zarazem.
Widzę jak rozpada się powoli, zostawiając ślady:
resztki zgnilizny i martwej kory na trawie.
Obrośnięte chwastami, gnijące drzewo widzę za oknem.
Tylko że to nie okno, to lustro w które patrzę ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz