Czarna ściana przysłania niebo,
Ból wyrywa się z uścisku światła
Wzbiera morze nienawiści,
Wylewają rzeki zła,
Łzy spływają strumieniami cierpienia,
I nie ma już miłości bez pożądania
Wieczność pogrąża się w nicość
Zatracamy się w pocałunkach bez pragnienia,
Patrzymy w siebie bez zrozumienia
Kochamy bez miłości
Podążając do zapomnienia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz